Co znaczy kino moralnego niepokoju dzisiaj? W jaki sposób oddziałuje teraz na twórców i widzów? Tadeusz Sobolewski w tekście do programu do spektaklu „Kino moralnego niepokoju” w reżyserii Michała Borczucha pisał: „Od idei i nazwy ‘kina moralnego niepokoju’ dystansował się Krzysztof Kieślowski. W swoich filmach unikał ciążącego nad polskim życiem przeciwstawienia: my – oni. Celowo ten podział łamał i przekraczał. Dlatego nazywano go czasem złośliwie: ‘piewcą łez partyjnych’. Główną, obsesyjną wręcz ideą jego kina było spojrzenie na rzeczywistość oczami innego. Przy czym tym ‘innym’ może być ten sam człowiek, postawiony po przeciwnej stronie barykady. Echa tego doświadczenia można znaleźć w ‘Amatorze’. Krytyczny reportaż Filipa wywiera nieoczekiwany skutek: traci posadę człowiek, któremu wiele zawdzięczał. Filip za wszelką cenę szuka dla siebie wyjścia, tak jak szukał go Kieślowski. Nie wystarcza mu rola koncesjonowanego krytyka systemu, który pomaga rozładować społeczne napięcia. Nie chce też, za radą dyrektora, filmować kiczu ‘pięknego świata’. Pragnie czegoś innego. Chce za pomocą kina wpływać na świat. Być wolnym w sytuacji zniewolenia, mówić prawdę mimo cenzury.”
Podczas spotkania będzie wyjątkowa okazja obejrzenia artefaktów z archiwum Krzysztofa Kieślowskiego, w tym np. kamery z „Amatora” i oryginalnych scenariuszy i scenopisów filmu „Amator”.
Wstęp wolny
Miasto: Warsaw