Rdzeń
Monumentalna realizacja Minh Lan Tran (ur. 1997, Hongkong), stworzona dla klatki schodowej Muzeum, poszerza język abstrakcyjnego malarstwa, wchodząc w bezpośredni dialog z architekturą.
Ekspozycja potrwa od 20 marca do 30 sierpnia.
Miejsce: klatka schodowa Muzeum, Warszawa.
Praca rozwija się wertykalnie niczym zwój, zbudowana z pojedynczego, dziewiętnastometrowego arkusza naturalnego lateksu. Zawieszona w przestrzeni instalacja działa jak półprzezroczysta membrana – podatna na światło, grawitację i ruch – poprzez którą artystka podejmuje refleksję nad granicą między życiem a śmiercią, materialnością i energią.
Lateks, otrzymywany z soku drzewa kauczukowego poprzez nacinanie kory i chemiczne zatrzymanie procesu krzepnięcia, staje się tu materiałem o wyraźnym ładunku symbolicznym. Akt pozyskania tworzywa (ingerencja w żywą tkankę drzewa w celu wydobycia mlecznej substancji) stanowi punkt wyjścia pracy, przywołując skojarzenie soku z płynami ciała.
Motyw ten znajduje swoje przedłużenie w otaczającym Muzeum krajobrazie miejskim — w placu budowy teatru widocznym z klatki schodowej, gdzie ziemia jest nieustannie rozcinana i przemieszczana, oraz w monumentalnej sylwetce Pałacu Kultury i Nauki. Praca Tran odpowiada na ten krajobraz transformacji, przywołując wizję ziemi wypalonej lub zranionej. Rana, którą inscenizuje artystka, nie zostaje jednak zadana narzędziem ani ogniem, lecz światłem przebijającym powierzchnię przez muzealny świetlik.
Wybór lateksu odsyła również do historii jego produkcji w Wietnamie pod rządami kolonialnymi Francji, gdzie plantacje kauczuku funkcjonowały jako miejsca skrajnego wyzysku. Materiał ten stał się kluczowym towarem eksportowym i katalizatorem niepokojów pracowniczych, które zapoczątkowały ruchy antykolonialnego oporu.
Na powierzchnię Tran nanosi szelak – żywicę wydzielaną przez samice czerwca lakowego, owada hodowanego głównie w Indiach i Tajlandii – pozyskiwaną poprzez ścinanie gałęzi, kruszenie, płukanie i podgrzewanie nad otwartym ogniem.
Materiały te, ukształtowane przez procesy ekstrakcji, pracy i transformacji, wpisują dzieło Minh Lan Tran w szerszy kontekst przemocy kolonialnej oraz ekologicznej eksploatacji. Gesty malarskie artystki, takie jak rozrywanie, przypalanie, zszywanie, nacinanie i wymazywanie — będące jednocześnie inskrypcją i naprawą — pozostają zawieszone między troską a przemocą.
Posługując się szelakiem, ziemią, ogniem, węglem, kredą i pigmentem, artystka traktuje powierzchnię jak pole abstrakcyjnej negocjacji, a nie reprezentacji. Plamy i ślady kumulują się w stanie napięcia, pulsując między kruchością a wytrzymałością, nieprzezroczystością a przepuszczalnością.
Półprzezroczystość lateksu przywołuje zarówno pojęcie membrany, jak i plazmy. Membrana działa jako próg — cienka warstwa, która jednocześnie oddziela i umożliwia transmisję energii oraz światła. Plazma, rozumiana jako bezbarwna, płynna część krwi i jako czwarty stan materii, odnosi się do silnie przewodzącego medium, w którym krąży energia.
Tran pojmuje powierzchnię pracy jako płaszczyznę wymiany: zdolną do pochłaniania, uwalniania i regenerowania energii w obrębie architektonicznego i społecznego pola, które współtworzy. W tym sensie abstrakcja zyskuje charakter ucieleśniony i temporalny, kształtowana przez ruch, światło i czas.
Przywołując zasłonę między życiem a śmiercią, praca odwołuje się do buddyjskich koncepcji materialności i nietrwałości, rezonując ze słowami Mahmuda Darwisza: „Nie ma śmierci, jest tylko zmiana światów”. Wertykalna orientacja instalacji łączy ziemię i świetlik — dwa bieguny architektury — a precyzyjne usytuowanie względem świetlika pozwala światłu przeniknąć centrum instalacji i opaść ku posadzce, czyniąc ją przejściem i filtrem.
Choć architektura sugeruje ruch wznoszenia, Tran kontrapunktuje go ruchem opadania. Instalacja reaguje na przepływ ciał poruszających się po schodach w górę i w dół; może być odczytywana zarówno jako wznoszenie, jak i zstępowanie: wyłaniająca się z gleby i do niej powracająca. Dzieło powstaje w podziemiach Muzeum, a jego montaż przybiera formę aktu wyniesienia, z podziemia na powierzchnię, a następnie ku niebu.
Malarstwo staje się rozmową z tym, co podziemne, pośrednicząc pomiędzy ziemią, ciałem i światłem.
Praktyka artystyczna Minh Lan Tran obejmuje malarstwo, pisarstwo oraz performans. Artystka bada relacje i napięcia między językiem, ruchem i materią; punktem wyjścia jest kaligrafia, a pisanie stanowi istotny fundament jej praktyki. Odwołując się do zasad choreografii, Tran precyzyjnie rozkłada różne natężenia, tworząc kompozycje ucieleśniające płynność fizyczności.
Zakorzeniona w różnorodnych tradycjach i historiach, jej twórczość podejmuje niepokoje społeczne oraz kanalizuje duchowo-polityczne formy protestu, w tym akty samospalenia. Poprzez splot tych elementów artystka przedkłada ucieleśnienie nad reprezentację.
Edukacja: studiowała historię sztuki w École du Louvre (Paryż) i na Uniwersytecie Oksfordzkim; magister studiów bizantyńskich i teologii wizualnej, Courtauld Institute of Art (2020); magister malarstwa, Royal College of Art (2023).
Kurator: Natalia Sielewicz.
Specjalne podziękowania dla Trampoline Association.
