Czarna kreska na oku, grzywka na pół twarzy i teksty, które do dziś wszyscy znamy na pamięć. 3 lipca zjeżdżamy do podziemi Jazz Rocka i odpalamy noc dedykowaną największym hymnom Emo, Pop-Punku i alternatywy!
Klimat będzie surowy i brudny, ale na parkiecie nie ma miejsca na smęcenie w kącie. Odpalamy czystą, agresywną energię. Przelecimy przez najważniejsze kapele tamtych lat, dorzucając do pieca mocne post-hardcore'owe strzały, które same wyciągają na parkiet.
Za konsoletą DJ Koziu — zasady znacie: lecimy z selekcją pod totalny taniec. Zero muzycznego chaosu, same płynne przejścia. Sety ułożone tak, żeby trzymać Was w jednym, mocnym klimacie bez wybijania z rytmu. Zostawiacie płuca przy śpiewaniu i buty na parkiecie.
Wpadajcie powydzierać ryja do ulubionych kawałków. Ogień gwarantowany!
