Żyjemy praktycznie na NIBY. Podglądamy raczej życie, jakby było tylko z prawem dla innych — wystraszeni, kontrolujący, czekający, tęskniąc za kimś z zewnątrz, kto pokocha nas z raną. Tak się nie wydarzy. Taki ktoś może jedynie dotykać naszego emocjonalnie rozdartego miejsca, które boli, które ropieje, które jest wciąż strupem — ubraną w zbroję ciągle otwartą i gotową na wroga zranionej części nas.
Właściwie wtedy spodziewamy się tego, kto dobije, a nie tego, kto ukoi; złodzieja, a nie przyjaciela. Nasze własne rany możemy opatrzyć tylko my sami, bo tylko my sami znamy je sytuacyjnie i uczuciowo: kiedy to się wydarzyło, w jakich okolicznościach, jak się wtedy miałam/em i w co uderzyło najbardziej. Jaki mechanizm wykształciłam/em? Jaką maskę przybrałam, żeby przetrwać dalej i jakoś przeżyć?
Co otwiera serce ponownie? Obecność drugiego człowieka, który ma zgodę na Twoją dwoistość, wiedząc, że maska którą nosisz nie jest tym, kim jesteś naprawdę. Człowieka, który nie boi się Ciebie prawdziwej/ego, w tym co bolało i jak bolało; który poprowadzi Cię do otulenia Twojej rany: do patrzenia na nią, do wyciągnięcia z niej drzazg, do uwolnienia bólu piekącej toksyny, do przemycia i do stworzenia nowej ziarniny zdrowej tkanki.
Nauczy Cię też ochrony siebie bez zakładania zbroi i bez budowania murów — poprzez tworzenie jasnych, klarownych granic, byś był/a chroniona/y sobą: najczulej i najbardziej zdrowo jak możesz.
W ciągu 5 spotkań wejdziemy głęboko w Twoje rany i przyjrzymy się temu, co potrzebuje uwolnienia i zagojenia.
Główne tematy warsztatów:
Na co zwrócimy uwagę: czego rany dotknęły najbardziej — jakie obszary ciała, jakie obszary serca, jakie obszary instynktów seksualnych, kobiecego i męskiego Ja. Co zostało zranione i wycofane z nas, by o bólu nie przypominało, ale przez to też nie zasilało nas w życiu jako żywe życie. Co wykluczyliśmy z uczuć, co zamieniliśmy i za czym się schowaliśmy, by przetrwać bez sączącego bólu i smrodu rany.
Przyjrzymy się temu, jak ego było wtedy w służbie Ja: co zbudowało i jak zbudowało, by chronić Ciebie. Zajrzymy w ciało fizyczne, emocjonalne i mentalne i rozwibrujemy to, co potrzebuje się uwolnić i zagoić.
Metody pracy (m.in.):
Przejdziemy do kotwic osobistych, otwierając coraz bardziej siebie zranionego, opuszczonego i samotnego; ukochamy to, co boli. Wypiszemy strategie przetrwania — maski, które pomogły, by nie umrzeć — i popatrzymy na nie z miłością i wdzięcznością, kotwicząc w sobie wewnętrznego, uważnego świadka procesu. Zakończymy pracę z raną i ciałem: czułymi, powolnymi krokami przy muzyce otulimy bolące miejsce.
To wielka odwaga: rozbierać się ze szmat, bandaży, opatrunków i zabezpieczeń, które tworzymy przy sobie, by nie pokazać rany. Wielką odwagą jest też poszeptać sobie z miłością w to bolące miejsce słowa ukojenia — jak ukochaną piosenkę, kołysankę. Rozbierając się do autentycznego JA zbudujemy bliskość najpierw z samym sobą i z wypartymi uczuciami, uważnie wsłuchani w głos siebie i swoje priorytetowe potrzeby miłości, by pójść za nimi bez poczucia winy. Przytulimy siebie z największą czułością, by już więcej tych miejsc w sobie nie ranić, a kochać je jeszcze bardziej.
Prowadząca: Anna Brzozowska
Wersja: stacjonarna (5 spotkań)
Terminy:
Godziny: każde spotkanie 10:00–16:00
Program/praktyki: praca w kręgu, rysunek intuicyjny, ustawienia systemowe, praca z ciałem, medytacje i wykłady
Miejsce rezerwuje wpłata 1000 zł na konto:
W Skupieniu Anna Brzozowska
Numer konta: 27 2530 0008 2076 1015 8729 0001
W tytule wpłaty: Rany i maski, grupa stacjonarna, imię i nazwisko. Przy fakturach proszę o podanie NIP w tytule wpłaty.
GoJammin nie prowadzi sprzedaży biletów
Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora, a ceny i dostępność podlegają jego warunkom. Zalecamy bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów oraz kontakt z organizatorem.