Wszechświat "Lalki" przypomina wspaniałą kolekcję starych fotografii — nieco upudrowanych, nierzeczywistych, gdzie odtworzenie codziennych zależności staje się ryzykowne. B. Prus prowadzi nas przez Warszawę roku 1878–79: zasobne pałace, teatralne loże, pełne towarów sklepy, kościoły, pachnące ogrody, rozpadające się chałupy i góry śmieci. Uderzamy obcasami o bruk Krakowskiego Przedmieścia, długie suknie zbierają zapach ulicy, wzrokiem szukamy odmrożonych na Syberii dłoni Wokulskiego i rękawiczek dla Panny Łęckiej.
Epokę romantyzmu wypiera pragmatyczny pozytywizm. W tych realiach Stach prowadzi interesy, jeździ na wyścigi i na spacer w Aleje, przegląda gazety, je befsztyki, kocha i cierpi. W tych realiach Izabela egzaltuje się, grymasi i wybiera stroje.
Szczegóły wydarzenia: