Paryż to podobno stolica miłości. Zachęcamy, by spojrzeć jednak na niego inaczej niż przez pryzmat romantycznych spacerów wzdłuż Sekwany czy pocztówek z wieży Eiffla.
W ramach lipcowego przeglądu Juillet Parisien zaprezentowanych zostanie sześć filmów – trzy starsze i trzy nowsze, dla których Paryż jest ważnym punktem odniesienia, a nie tylko tłem dla głównych zdarzeń. Okazja do podobnej retrospektywy jest nie byle jaka, bowiem towarzyszy premierze kinowej „Wielkiego łuku” Stéphane’a Demoustiera, drugiego tytułu w katalogu dystrybucyjnym Kinoteki.
Przegląd otwiera „Paryż, 13 dzielnica” Jacquesa Audiarda – elektryzująca historia miłosnego trójkąta osadzona na współczesnych blokowiskach. Nieoczywisty i nieoficjalny dyptyk z filmów „Pasażerowie nocy” i „Wielki łuk” pozwala zaś cofnąć się do lat 80., by porównać skąd wziął się dzisiejszy wygląd francuskiej stolicy. To historie o tym jak wielkie marzenia i ambicje zderzają się z historią czy polityką.
Najstarszy z filmów w zestawie, „Windą na szafot” z 1958 roku, portretuje Paryż jako jazzujące miasto pełne sentymentów, wdzięku, ale i ciemniejszych zaułków. W „Narwanej miłości” Andrzej Żuławski wytacza na paryskie ulice szaleństwo i mieszczańskie farsy, zamieniając je w miejsce gangsterskiego spektaklu, a „Amelia”, przeciwnie właśnie, przekoloryzowuje metropolię i jej symbole na własną modłę.
