Doświadczanie festiwalu muzycznego może być obezwładniające – od pędu (najlepiej w kaloszach) między scenami i niemożliwych wyborów, kiedy w line-upie nachodzą się koncerty najbardziej wyczekiwanych artystów, przez otchłań food trucków i uroki pola namiotowego, po nieoczekiwane wyładowania atmosferyczne lub żar lejący się z nieba. Festiwale muzyczne to także zeitgeist w pigułce – zaangażowane politycznie i społecznie deklaracje ze sceny są jednym z jego przejawów.
Dokumentowanie festiwalu muzycznego to nie tylko okazja do uchwycenia najważniejszych artystów danej ery, ale też możliwość złapania ducha czasu. Przykładem jest trzydniowy festiwal z sierpnia 1969 roku na farmie Maxa Yasgura w Woodstock, gdzie wystąpili m.in. Janis Joplin, Jimi Hendrix, Joan Baez i The Who — to pokazał Michael Wadleigh w filmie „Woodstock” (1970). Woodstock stał się symbolem amerykańskiej kontrkultury, wolności słowa i wyrażania siebie.
Przegląd dokumentów o festiwalach muzycznych w Filmotece Narodowej – Instytucie Audiowizualnym pozwala przyjrzeć się fenomenowi festiwali z różnych perspektyw. Bohaterką może być muzyka: jak jest przeżywana, jak staje się dla tłumu wehikułem współodczuwania, nawet chwilowego, ale zapadającego w pamięć (np. koncerty w strugach deszczu, gdy publiczność angażuje się mimo błota pod nogami).
Bohaterką może być wspólnota i energia między sceną a poruszającym się rytmicznie tłumem. Bohaterem może być sceniczny spektakl – rozpisany na wiele scen i talentów, z wejściem za kulisy niedostępnym dla zwykłych uczestników.
Siła muzyki i tworzącej się wokół niej społeczności może też objawiać się tam, gdzie organizacja imprezy muzycznej jest aktem oporu lub czystego buntu.
