Uznana reżyserka filmowa Jagoda Szelc, po głośnej „Maszynie”, wraca do teatru spektaklem o współuzależnieniu.
W tej przejmującej autofikcji Agata jest dorosłym dzieckiem alkoholików. Nie jest dorosła, bo nie była dzieckiem. Swoje dzieciństwo pamięta jako pasmo zabawnych szaleństw rodziców; to, co złe — związane z agresją i przemocą — zostało wyparte przez obsesyjnie odtwarzaną przez nią na magnetofonie bajkę „Dziwne Przygody Pana Zajączka”. Bajka stanowi skrypt wielokrotnie odsłuchiwany przez Agatę w domu, w którym role rodzinne uległy zaburzeniu.
Wiele lat później, podczas świątecznych porządków, Agata znajduje kasetę VHS z home video. Najszczęśliwszy dzień wakacji, oglądany po latach, ukazuje zupełnie inne oblicze jej rodziny. Oglądanie nagrania wyzwala proces mozolnej rekonstrukcji wspomnień — aby w końcu zobaczyć swoje prawdziwe, niebajkowe odbicie i oduczyć się wyniesionych z domu nawyków ograniczających podmiotowość.
Fot. Bownik
