Tym razem spacer będzie jeszcze bardziej wyjątkowy, ponieważ dołączy do nas moja koleżanka, przewodniczka, badaczka i autorka książek z serii Krakowianki, Alicja Zioło. W trakcie naszego spaceru powstanie reportaż z wycieczki, który zostanie umieszczony w kolejnej książce Alicji. Zatem niczym Muzy legendarne Młodopolskie mamy szansę zostać uwiecznieni w polskiej literaturze.
Szanowni Państwo — jestem Podgórzaninem z wyboru od ponad 20 lat, a Kazimierz i ulica Józefa to przecież przedmieścia Wolnego Królewskiego Miasta Podgórza, czyli moja okolica. Miejsce mojej pracy, mojego wypoczynku, spacerów, mojego śniadaniowania.
Koloryt kreatywnych miejsc na Józefa jest niepowtarzalny na skalę co najmniej ogólnopolską; tego typu uroku i genius loci nie da się zadekretować urzędniczą decyzją ani przenieść do sterylnej, nudnej galerii handlowej. Te miejsca wyrosły na przekór niewidzialnej ręki rynku. Dlatego też bardzo się cieszę, że pomysł zorganizowania tej wycieczki uzyskał tyle głosów w grupie moich fanów na WhatsAppie.
Jednak baśniowa historia tych kolorowych miejsc powoli ustępuje miejsca deweloperskiej codzienności. Nosiłem się z zamiarem zaprojektowania wycieczki o tej ulicy już od kilku lat, więc teraz — w związku z faktem, że wszyscy najemcy mają umowę tylko do końca marca — to jest ostatni moment. Śpieszmy się, zanim na najbardziej kreatywnej handlowej ulicy w Polsce powstanie najnudniejszy hotel dla masowego turysty.
Bilety będą dostępne wkrótce.
Zdjęcie w tle to mural autorstwa Ryboczłeka (IG: ryboczlek) na temat sytuacji lokatorskiej.
Poznajmy Józefa zanim zniknie!
Paweł
