01/05—14/06/2026
Wernisaż: 30/04/2026, 19:00
Sala {Project Room}
Kurator wystawy: Paweł Wątroba
Kuratorka cyklu: Krystyna Różańska — Gorgolewska
Identyfikacja wizualna cyklu: Olena Deviatkina
Wszystko, na co spojrzą, zabarwi się na kolor łabędzi. Zbieleją domy, ogrody i zwierzęta. W ich menu na alabastrowych stołach przykrytych mlecznobiałymi obrusami królować będą białe pieczywo i biała kawa słodzona białym cukrem. Wieczorami zakładać będą białe kaptury, sączyć białe wino i kłócić się o to, czyja biel jest najbardziej biała.
Ania Grzymała
Nowy cykl malarski Ani Grzymały porusza temat wspólnot budowanych na wykluczeniu oraz zagadnienie normalizacji niebezpiecznych poglądów i przekonań. Utrzymane w pastelowych barwach sceny z życia codziennego zakapturzonych postaci przypominają album rodzinny. Napięcie pojawia się po rozpoznaniu charakterystycznego kostiumu, który przywołuje duchy minionych epok i długą historię przemocy na tle rasowym. Bohaterami obrazów są członkowie Ku Klux Klanu, których artystka przedstawia w sytuacjach zabawy, odpoczynku albo urlopu. Wchodząc do galerii, przenosimy się w przestrzeń sielankowego rodzinnego festynu na świeżym powietrzu. Wrażenie to dodatkowo podkreśla aranżacja wystawy, na której znajdziemy piknikowy podest oraz dmuchany zamek.
W tym zestawieniu pojawia się podskórne napięcie. Na tle pogodnego nieba i zielonego horyzontu biel nabiera krytycznego znaczenia. Białe kaptury są jak białe rękawiczki, rozmywają odpowiedzialność, a nawet pamięć kolonialnych podbojów, niewolnictwa i eksploatacji. Biały festyn okazuje się gościnny tylko dla swoich, czyli tych, których łączy wspólna ułuda wyższości. Czy w takich okolicznościach możemy czuć się bezpiecznie? Jesteśmy tu swoi czy obcy? I czy zgadzamy się na rasizm oraz białą supremację?
Za subwersywną strategią artystki niezmiennie kryje się niepokój o przyszłość podzielonego społeczeństwa. Jaskrawy przykład zza oceanu, od lat 60. XX wieku traktowany jako ekstremizm, nadal funkcjonuje w rozproszeniu. Pod wieloma względami przypomina jednak europejskie i polskie grupy spajane wewnętrzną nienawiścią wobec zewnętrznego, niekoniecznie realnego wroga.
Współczesne procesy ukrywania niebezpiecznych ideologii w akceptowalnych przekazach na przykładzie KKK trafnie opisuje Katarzyna Surmiak-Domańska: „nienawiść można szerzyć równie skutecznie, promując miłość. Do narodu, rasy, tradycji, Jezusa Chrystusa, a przede wszystkim do rodziny. Nikt normalny nie będzie się przecież czepiał rodziny” (K. Surmiak-Domańska, Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość, Wołowiec 2020, s. 104.).
Wystawa „Białe nieba, białe światy” ma nas uczulić na uprzedzenia, które coraz łatwiej ignorujemy. Są one sprytnie ukryte między słowami, w codziennych gestach, zachowaniach czy sloganach reklamowych. Jeśli nie będziemy zwracać na nie uwagi, biały festyn okaże się miejscem bezpiecznym i gościnnym.
Paweł Wątroba