„Meine Leber ist sinnlos” to nie tylko tytuł spektaklu, ale także zaproszenie do podróży przez labirynt własnych myśli i przeżyć; próba uchwycenia i spenetrowania pustki oraz zdemaskowania mitu, w jakim żyjemy.
Spektakl osadzony jest na cienkiej granicy rzeczywistości — odrzuca stłamszone schematy gry scenicznej i dzięki temu widz doświadcza brutalnego procesu, który autor wytacza sam sobie, pisząc na żywo autobiograficzną sztukę. Próbuje uwolnić się od przeszłości, przede wszystkim od matki bigotki i ojca owładniętego ideologią nazizmu, który zapładniał w niemieckich obozach koncentracyjnych kobiety, by wyprodukować tzw. „czystą rasę”, pozostawiając w autorze hańbiącą traumę na całe życie.
Werner podejmuje próbę rozliczenia siebie i Austrii, umieszcza swoje alter ego w głowach bohaterów i jednocześnie im się przygląda z widowni. Brutalna, nieco makabryczna, nawet skandalizująca — nie chodzi w niej o zgorszenie, lecz o ujawnienie tego, co jest starannie ukrywane: kłamstwo, kazirodztwo, małostkowość i miernota umysłowa. Tak obnażony człowiek jest żałosną, pozbawioną wrażliwości i inteligencji wydmuszką.
Tutaj wszystko wpisuje się w cielesność. Aktorzy trwają w czasie rzeczywistym; nic nie jest przyspieszone. Tkwią w izolacji własnych myśli, a także dosłownie w mieszkaniach, które stają się w pewnym sensie więzieniem — w nienawistnym schemacie zasad życiowych, jakie nawzajem próbują sobie narzucać. „W pewnym momencie, jak wszystko w życiu, tak i ten gęsty olej musi się przelać…” „Grollfeuer miał rację, że ja się uduszę!” — krzyczy z rozpaczą wdowa po profesorze. Nienasycenie i dojmująca pustka. Werner Schwab mówi jasno: „Nie ma żadnego człowieka dla człowieka, jest tylko złudzenie”.
Wobec tego należy postawić sobie pytanie: Jesteś sobą, czy żyjesz tylko wyobrażeniem na swój temat?
Koszmar zagłady mikroświata, przypominający szyderczo o niedawnej historii Europy. Można powiedzieć, że ta historia trwa poprzez nieustanne odradzanie się upiorów nacjonalizmu i pogardy.
To drastyczny, wielowymiarowy traktat o życiu i człowieczeństwie. To pytanie o martwotę człowieka, teatru i sensu egzystencji. To opowieść o rozkładzie wspólnoty i jednostki — o piekle, pustce, niespełnieniu i przeszywającej samotności.
Czas trwania: 4 godziny (w tym 2 przerwy).
Już niebawem rusza sprzedaż biletów — ilość miejsc ograniczona.
Obsada aktorska:
GoJammin nie prowadzi sprzedaży biletów
Zakup biletu odbywa się na stronie oficjalnego dystrybutora, a ceny i dostępność podlegają jego warunkom. Zalecamy bezpieczne zakupy u oficjalnych dystrybutorów oraz kontakt z organizatorem.
