
Co kwartał spotykamy się, by wyrazić nasze przejęcie sprawą katastrofy klimatycznej. Jesteśmy przez pół godziny w ciszy, by zamanifestować naszą troskę w sposób, który odwołuje się do podstawowej ludzkiej natury — zwyczajnego bycia, prostoty istnienia. Nie trzeba mieć żadnych poglądów, zgadzać się z innymi lub z nimi spierać. Wystarczy, że przyjdziesz i pobędziesz z nami i całym światem.
Czy to coś da? Wierzymy, że taka forma ekspresji jest jak dźwięk dzwonka — sama w sobie znaczy tylko tyle, ile widać. Jeśli istnieje jakieś prawdziwe znaczenie, to powstaje ono w Tobie. Czy słyszysz?
📅
22 marca, 11:30–12:00
📍
przy warszawskiej Syrence
Ubierz się odpowiednio: pół godziny siedzenia nad Wisłą to może być pół godziny wystawienia na chłód i wiatr (lub słońce i upał — choć w marcu jest nadzieja na łagodną pogodę, ale też obawa przed niesprzyjającą). Nie wiem, co zrobimy, gdy będzie padać — ale i wtedy siedzimy; może przeniesiemy się pod Most Świętokrzyski. Się zobaczy.